-Ehem... - mruknąłem pod nosem nie wiedząc co powiedzieć
Rayn rzuciła złośliwy uśmieszek. Dowiedziałem się że nie warto z nią zadzierać. Zamyśliłem się. Z tego zamyślenia wyrwał mnie znajomy odgłos. Z krzaków wyszedł Gravity,a obok niego ta zielona samica.
-Czyli już się pogodzili - powiedziałem
<Rayn? Brak weny :/ >
Wiadomości
KLJ otwarto ponownie 24.08.2014
W tej chwili panuje zima. Jest mróz, drzewa pokrywa piękna biała szadź. Jest prawie bezchmurnie, co jakiś czas zdarzają się lekkie opady śniegu
niedziela, 12 października 2014
wtorek, 7 października 2014
sobota, 4 października 2014
Od Haru
Minął jakiś miesiąc od bycia w watasze a ja doszedłem do wniosku ż ew ich jeziorze są makrele które smakują najlepiej z wszystkich które do tej pory jadłem.Lubie spędzać czas nad jeziorem spokoju.W końcu jak sama nazwa mówi jest spokojne a ja lubię spokuj Zauważyłme też że o 5.00 jest tam najmniej osób.Właściwie to o tej porze jestem tam sam.Lecz jednego ranka było inaczej.Przyszedłem nad jezioro i wpatrywałem się w wodę jak bym był w niej zakochany.Bo w sumie nie ukrywam ale jestem....Patrzałem na swe odbicie kiedy nagle usłyszałem szelest.Udawałem że nic nie słyszałem.Po chwili paszcza jakiegoś smoka o mało nie przegryzłą mnie na pół kiedy ja wziąłem wodę z jeziora i wlałem mu ją do szeroko, otworzonego pyska i wykonąłem daleki sus do wody.Posiedziałem minutę i się wynurzyłem.Smok miał szafirowe łuski i duże turkusowe oczy w kturych było widać że nie jest do mnie wrogo nastawiona.
-Ajtra-Powiedziała.
-Co?
-Jestem Ajtra
-Aha-Odpowiedziałem patrząc na nią z niewzruszoną miną.
Ajtra?
-Ajtra-Powiedziała.
-Co?
-Jestem Ajtra
-Aha-Odpowiedziałem patrząc na nią z niewzruszoną miną.
Ajtra?
czwartek, 2 października 2014
Od Rayn cd Daniela
Spojrzałam na Daniela z ukosa i używając swojej wodnej zdolności zmieniłam kształt w wivernę, po czym wzbiłam się w powietrze, doganiając smoka i zalatując mu drogę.
Wiedziałam, że Daniel obserwuje nas z lasu.
- Nie wiesz, że jesteś na nieswoim terenie? - zapytałam jaszczura wytrenowanym głosem wiverny, przekrzywiając głowę i wykonując ruchy charakterystyczne dla tej nie do końca rozgarniętej rasy.
- Wykonuję misję, podrzędne. - odwarknął smok, ale ja nadal latałam wokół niego.
- Ohh?? Doprawdy?? A co to za misja i co, jak przyłapią cię tu czterołapi? - kontynuowałam swój wywiad. Oczywiście mogłam go od razu zabić, ale postanowiłam, że się wcześniej trochę dowiem.
Smok zatrzymał się w powietrzu i spojrzał na mnie z ukosa.
- Jakoś jesteś zbyt ciekawskie, jak na podrzędne. - stwierdził, a ja odpowiedziałam mu sykiem.
- Czy to jest tym, co nazywają 'komenplentami'? - zapytałam, popełniając błąd w wymowie.
- Komplementami, i nie. - jaszczur był wyraźnie na skraju.
Przekrzywiłam głowę, a smok warknął zirytowany.
- Po prostu się odchrzań. - nakazał, machając w moją stronę ogonem z wyraźną intencją strącenia mnie na ziemię.
- Zła odpowiedź. - rzekłam normalnym głosem i zanim jaszczur zdążył w pełni zareagować, stał się lodową rzeźbą, która runęła ku ziemi, rozsypując się na tysiące kawałków.
Wylądowałam obok Daniela i wróciłam do swojej formy.
- Wystarczająca dyplomacja? - zapytałam ze złośliwym uśmieszkiem.
Daniel?
Wiedziałam, że Daniel obserwuje nas z lasu.
- Nie wiesz, że jesteś na nieswoim terenie? - zapytałam jaszczura wytrenowanym głosem wiverny, przekrzywiając głowę i wykonując ruchy charakterystyczne dla tej nie do końca rozgarniętej rasy.
- Wykonuję misję, podrzędne. - odwarknął smok, ale ja nadal latałam wokół niego.
- Ohh?? Doprawdy?? A co to za misja i co, jak przyłapią cię tu czterołapi? - kontynuowałam swój wywiad. Oczywiście mogłam go od razu zabić, ale postanowiłam, że się wcześniej trochę dowiem.
Smok zatrzymał się w powietrzu i spojrzał na mnie z ukosa.
- Jakoś jesteś zbyt ciekawskie, jak na podrzędne. - stwierdził, a ja odpowiedziałam mu sykiem.
- Czy to jest tym, co nazywają 'komenplentami'? - zapytałam, popełniając błąd w wymowie.
- Komplementami, i nie. - jaszczur był wyraźnie na skraju.
Przekrzywiłam głowę, a smok warknął zirytowany.
- Po prostu się odchrzań. - nakazał, machając w moją stronę ogonem z wyraźną intencją strącenia mnie na ziemię.
- Zła odpowiedź. - rzekłam normalnym głosem i zanim jaszczur zdążył w pełni zareagować, stał się lodową rzeźbą, która runęła ku ziemi, rozsypując się na tysiące kawałków.
Wylądowałam obok Daniela i wróciłam do swojej formy.
- Wystarczająca dyplomacja? - zapytałam ze złośliwym uśmieszkiem.
Daniel?
Od Roxanne
-Nie!
Zerwałam się z łóżka. Znowu koszmar...
Ostatnio miewam je coraz częściej! Szczerze, zaczynają mnie wku****ć!
Zdenerwowana rzucam poduszką w kąt. Całe szczęście, że mieszkam sama, bo ostatnio drę się co noc. Patrzę na zegarek. 4:30, na dworze już świta. Postanawiam przejść się do lasu. Najpierw jednak zamaskować swój wygląd. Należę do hybryd kotołaków, które mają formę ludzką, ale z kocimi uszami i ogonem. Nie posiadam innej formy, co jest nieco problematyczne. Zakładam czarny beret, a ogon upycham w spodnie pod płaszczem i mogę iść.
<CDN.>
Zerwałam się z łóżka. Znowu koszmar...
Ostatnio miewam je coraz częściej! Szczerze, zaczynają mnie wku****ć!
Zdenerwowana rzucam poduszką w kąt. Całe szczęście, że mieszkam sama, bo ostatnio drę się co noc. Patrzę na zegarek. 4:30, na dworze już świta. Postanawiam przejść się do lasu. Najpierw jednak zamaskować swój wygląd. Należę do hybryd kotołaków, które mają formę ludzką, ale z kocimi uszami i ogonem. Nie posiadam innej formy, co jest nieco problematyczne. Zakładam czarny beret, a ogon upycham w spodnie pod płaszczem i mogę iść.
<CDN.>
środa, 1 października 2014
Od Dark'a CD Ajtry
-Może i małe ale też niebezpieczne...władają magią często potężniejszą od naszej i też my nie należymy do najzwinniejszych przez nasz rozmiar...
Smoczyca przyglądała mi się dziwnie.
-Oprowadzić cię po terenach? - zapytałem zmieniając temat
<Ajtra?>
Smoczyca przyglądała mi się dziwnie.
-Oprowadzić cię po terenach? - zapytałem zmieniając temat
<Ajtra?>
Od Daniela CD Rayn
-Tak jedno - po co ta wojna? Nie można negocjować o jej zakończeniu?
-Nie! Walczymy o tereny, pożywienie i o honor!
Wadera się wściekła, wolałem się już nie odzywać. Nagle nad nami przeleciał smok.
<Rayn? Kompletny WBT :/ >
-Nie! Walczymy o tereny, pożywienie i o honor!
Wadera się wściekła, wolałem się już nie odzywać. Nagle nad nami przeleciał smok.
<Rayn? Kompletny WBT :/ >
Subskrybuj:
Posty (Atom)